Opowieść Alicji : Pierwszy dzień szkoły-Nowa koleżanka

Rozdział 31[dłuższy rozdział specjalny(kilkudniowy)]

Wychowawca opisał którego czego będzie wymagał od nas w tym roku i skupił się na innych spawach informacyjnych , po czym podał nam plan . Po zajęciach poprosił abym została wraz z jakąś Sandrą trochę dłużej. Okazało się , że nie jestem jedyna jako ”nowa” to bardzo dobrze. Pan Trzustka oprowadził nas po szkole , żartując i udzielając żartobliwych informacji o nauczycielach.

-A więc dziewczyny tu jest sala pani Nowak. Lepiej u niej się nie spóźniać , bo znajdziecie się na legendarnej czarnej liście.

Popatrzyłam na numer sali . 15. Postaram się zapamiętać.

-O a tu jest sala gimnastyczna , nawiasem mówiąc najlepsza miejscówka w szkole. Można się tu wybiegać ile dusza zapragnie

Parsknąłem śmiechem, co najwidoczniej mu się spodobało , bo szeroko się uśmiechnął

Po kilku minutach skończyliśmy zwiedzanie . Postanowiłam trochę pogadać z Sandrę. Na pierwszy rzut oka wydawała się skrytą osobą , raczej nieśmiałą , nienależącą do szkolnych osobowości

-Jak widzę też jesteś nowa- Serio? Lepszego tekstu nie mogłam wymyślić?

-Tak. Chodziłam do pobliskiej szkoły . Ale stwierdziłam , że to nie dla mnie , a poza tym tutaj mam bliżej

-Rozumiem – pokiwałam głową

-A ty?- zapytała

Postanowiłam wyznać prawdę. Tak po prostu.

-Musiałam się przeprowadzić .

-Ach rozumiem pewnie rodzice zmielili pracę i tak wyszło? -pokiwała głową ze zrozumieniem

Mimowolnie zacisnęłam pięści , choć moja towarzyszka najwyraźniej tego nie zauważyła.

-Moi rodzice nie żyją- odpowiedziałam chłodni , czego od razu pożałowałam.Chciałabym cofnąć te słowa ale była za późno.

Spóźniłam głowę , ale na krótko , bo za chwilę znów spojrzałam jej w oczy. Malował się na nich szok i litość, czyli to czego bardzo nie chciałam tam zobaczyć . Nie nawiedziłam jak ktoś się nade mną litował

-Ja…Ja … przykro mi….przepraszam….Nie wiedziałam-wysapała

Starałam się nie zdenerwować. Przecież nic złego nie zrobiła

-Spoko-Wyszeptałam bojąc się , że zdradzi mnie głos

-Ty płaczesz?-Zapytała

Rzeczywiście samotna łza spłynęła po moim policzku. Natychmiast otarłam ją wierzchem dłoni.Dziewczyna bez zastanowienia przytuliła mnie, co oczywiści spowodowało , że ją dotknęłam.

Jestem w ciasnym ciemnym i nieprzyjemnym mieszkaniu. Boję się. Dziewczynka , którą widzę też się boi.Siedzi sama w pokoju a w objęciach trzyma lalkę. Nagle słychać jak drzwi się otwierają. Wchodzi piękna kobieta o karmelowej cerze i przytula dziewczynkę

-Już dobrze mała-pociesza-przepraszam , że musiałaś czekać-po czym cmoka ją w policzek

Ta dziewczynka już nie raz zostawałam sama , bo kiwa głową i mówi

-Dziś byłam samo o pół godziny dłużej…

Wiza się skończyła

Najwyraźniej Sandra nawet jako małe dziecko zostawała w domu całkiem sama i to na długo. Może była wychowywana bez taty ?

Tym razem to ja poczułam litość i mocniej prxzytuliłam dziewczynę. Gdy wyswobodziłyśmy się ze swoich objęć Sandra uśmiechnęła się szeroko

-Miło mieć w nowej szkole sojuszniczkę- powiedziała

Sojuszniczkę?

To określenie mnie zdziwiło , ale nie straciłam rezonu i odparłam:

-Jasne -odparłam

Po incydencie rozmawiałyśmy jeszcze kilka minut, po czym każda udała się w kierunku swojego domu.

Dziecko Z Plecionki, Plecionki

Opublikowano Nowa szkołą, Pierwsze dni w Kazimierzu, Szkoła | Otagowano , , , , , | 2 komentarzy

Opowieść Alicji : Pierwszy dzień szkoły-Uczniowie

Rozdział 30

Przyjrzyjmy się samym uczynią.

Dziewczyn było 10 . No plus ja to 11

Chłopaków 8

Razem 19

Powinnam dostać piątkę z matmy

Mniejsza klasa , to mi odpowiada. W poprzedniej miałam w klasie aż 32 osoby , a przyznam szczerze , że nie jest to wygodne…

A może spytacie jakie wrażenie wywarła na mnie klasa?

Zauważyłam kilka miło wyglądających dziewczyn , ale nie wszyscy przypadli mi do gustu.Wiem , że to to pierwsze wrażenie ale…

Jakoś nie lubię jak ktoś maluje sobie paznokcie w czasie lekcji(mówię oczywiście o dziewczynie) . Wyglądała jak typowa gwiazdunia. Drogie ciuchy, nieskazitelna cera , wymalowana, pewnie łamacza męskich serc.

Z chłopaków moją uwagę przykuł oczywiście najprzystojniejszy z nich , ale tylko na chwilę , gdyż w rogu klasy zobaczyłam większego chłopaka ubranego w czerń i noszący kolczyk , co nie było jak dla mnie korzystne dla jego wyglądu. W duchu stwierdziłam , że nie zostanie on moim przyjacielem . Tak wiem jestem uprzedzona…

NA razie moja przyszłość w  tej klasie była jak pusta tablica. Wszystko się okaże Chalkboard, Kreda, Łupków, Tablica

Opublikowano Nowa szkołą, Pierwsze dni w Kazimierzu, Szkoła | Otagowano , , , , | 2 komentarzy

Opowieść Alicji : Pierwszy dzień szkoły-Pan Trzustka

Rozdział 29

Edyta otworzyła drzwi. Kilkanaście par oczu spojrzało wprost na mnie. Odwróciłam głowę i napotkałam wzrok mężczyzny po czterdziestce . Miał łagodny wyraz oczy i śliczny uśmiech . Wydawał się o wiele milszy od mojej poprzedniej wychowawczyni( już widzę te wasze uśmiechy . Nie to nie będzie o niespełnione , (ani spełnionej dla jasności), miłości do nauczyciela, powstrzymajcie swoje fantazje!)

-Ty pewnie jesteś Alicja?- Zapytał nowy nauczyciel

Kiwnęłam głową

-Klaso to jest Alicja

- Cześć Alicjo-Odpowiedzieli chórem niczym podstawówka.

-Ja nazywam się  Władysław Trzustka i jestem twoim wychowawcą , oraz nauczycielem Wf

-Lekcje z nim są przednie – powiedział ze śmiechem jeden z chłopaków.

Oczekiwałam , że chłopak dostanie porządny ochrzan , ale pan Trzustka tylko się roześmiał

-Do końca życia będziesz mi to wypowiadał ?-Powiedział ze śmiechem

W tamtej chwile byłą pewna , że nie będzie tu nudne , oraz że trafiliśmy na najlepszego nauczyciela na świecie

 

Śmiać Się, Udostępnianie, Portret, Okulary, Biznesmen

Opublikowano Nowa szkołą, Pierwsze dni w Kazimierzu, Szkoła | Otagowano , , , , , , | 1 komentarz

Opowieść Alicji : Pierwszy dzień szkoły-Jak dotrzeć do klasy

Rozdział 28

Raz kozie śmierć, Podeszłam do pierwszej dziewczyny z mojej prawej strony i zapytałam:

-Hej jestem tu nowa i prawdę mówiąc trochę się spóźniłam, wiesz może gdzie ma lekcje druga klasa ekonomi?

Dziewczyna uśmiechnęła się

- Oczywiście , tak się składa , że to moja także moja klasa, choć , że mną a tam dotrzesz , tak w ogóle jestem Edyta a ty?

Na razie dobrze mi idzie , udało mi się nie spóźnić aż tak bardzo i na dodatek pierwsza dziewczyna do jakiej zagadałam okazałą się z mojej nowej klasy. Jak na razie jest okey

-Alicja-wyszeptałam i uśmiechnęłam się , miała w sobie tyle entuzjazmu …

-Ślicznie-Zachwyciła się -Jak ”Alicja z krainy czarów”!Czytała? Wiesz opowie ci o czym to jest ….

Bla bla bla wyłączyłam się , Edyta cały czas coś mówiła a gdy zamilkła przestraszyłam się , że o coś mnie zapytała. Nie chciałam wyjść na gbura pierwszego dnia szkoły , nie przysporzyłoby mi to popularności. Na szczęście nie o to chodziło. Poi prostu dotarłyśmy pod właściwą klasę

-Gotowa?-zapytała

Czy to pytanie mnie prześladuje?

-Tak

Dziewczyna, Młody, Twarz, Ładny, Kobieta

Opublikowano Nowa szkołą, Pierwsze dni w Kazimierzu, Szkoła | Otagowano , , , , | 2 komentarzy

Opowieść Alicji : Pierwszy dzień szkoły-Gotowa?

Rozdział 27

Naprawdę nie byłam gotowa! Nie tylko fizycznie(wyglądałam jak straszydło) , ale także psychicznie . Nie byłam gotowa iść do miejsca gdzie ja , Piotrek i Julka spędzaliśmy większość czasu( nawet jeśli była to inna szkoła , niż ta do której chodziliśmy) . Po prostu nie była.

-Gotowa?-głos Farmera wyrwał mnie z zamyślenia, chciałam powiedzieć ”nie” i poprosić o powrót do domu , ale musiałam być silna. Dla rodziny

-Tak- Po czym wyszłam z samochodu. Byłam spóźniona o dobrych kilkanaście minut. Gdy weszłam do budynku , usłyszałam męski głos i skierowałam się w jego stronę. W samą porę. Był to dyrektor , który właśnie kończył przemowę :

-Tak więc , chcę jeszcze raz życzyć wam wszystkiego dobrego w nowym roku szkolnym

Powiedziawszy to zszedł ze sceny .

Uświadomiłam sobie , że nie wiem gdzie się udać. Czas zapytać o drogę. Ale czy to nie znaczy , że muszę kogoś dotknąć?

Powrót Do Szkoły, Szkolenia, Szkoła

Opublikowano Nowa szkołą, Pierwsze dni w Kazimierzu, Szkoła | Otagowano , , , , | Skomentuj

Opowieść Alicji : Pierwszy dzień szkoły-Czyli jak dojechać do szkoły

Rozdział 26

Wszystko zaczęło się normalnie. Spałam sobie spokojnie gdy nagle usłyszałam (zbyt głośny jak na mój gust) krzyk mojej babci :

-Jeszcze nie jesteś gotowa? Już dawno powinnaś wyjść! Za Pięć minut masz rozpoczęcie roku!(tak dla ścisłości rozpoczęcie miałam o 10:15)

No początku nie zrozumiałam o co jej chodzi i chciałam aby była cicho! Ale zaraz potem zerwałam się z łóżka . Wzięłam z fotela moje ubrani i pobiegłam do łazienki. Dwie minuty później wybiegłam z niej w niedopiętej koszuli i ze szczotką w ręku.

-Szybciej! Na twoje szczęście Pan Jan obiecał cię zawieść- usłyszałam głos babci. Serio? Znają się tyle lat , a on jest od niej sporo młodszy , a są na ”Pan”

Nie traciłam ani chwili , wyszłam nieuczesana z butami w ręku i pobiegłam do auta, w którym już czekał Farmer . Gdy mnie zobaczył wybuchnął śmiechem

-No nieźle-nie przestawał się śmiać

Posłałam mu moje rozgniewane spojrzenie i starałam się doprowadzić do porządku. Założyłam buty , i dopięłam koszulę , po czym starałam się ogarnąć moją fryzurę . Szybciej niż się spodziewałam dotarłam do szkoły. Nie byłam gotowa !Powrót Do Szkoły, Szkolenia, Szkoła

Opublikowano Nowa szkołą, Pierwsze dni w Kazimierzu, Szkoła | Otagowano , , , , , , | 3 komentarzy

Opowieść Alicji : Pierwszy dzień szkoły

Rozdział 25

Hej !

To znowu ja!

Zaskoczeni?

Dziś poszłam do nowej szkoły.

Nowi nauczyciele , nowi koledzy i koleżanki. Jak już wspominałam jestem w klasie ekonomiczne ( spis i opis mojej klasy znajdziecie w galerii)

Na razie chcę abyście , się zaznajomili z moją klasą .

A potem dowiecie się co się stało pierwszego dnia ….

Wszystko zaczęło się o 10 : 10 …

No coż zaspałam….

Opublikowano Nowa szkołą, Pierwsze dni w Kazimierzu, Szkoła | 3 komentarzy

Opowieść Alicji : Moja edukacja czyli mały ala wywiadzik

Rozdział 24

W sumie zauważyłam , że prawie nic nie wiele o mojej edukacji .więc zagrajmy w pytania

Jakie masz oceny??                                                                                                                             

-No więc jestem raczej przeciętnym uczniem : najczęściej trójki , rzadziej dwóje czy czwórki

Jaki wybrałaś kierunek ?                                                                                           

-Ekonomik , To już drugi rok …

Jak tam twoi przyjaciele?

-Nie miałam ich, kilku znajomych,Jurka i Olgę, ale o tym później …

Jakie przedmioty lubisz?

-W sumie lubię przedmioty zawodowe , muzykę oraz historię. Gdyby nie Polski to bym poszła na humana…(Wredna nauczycielka była  ami nigdy nie szło pisanie rozprawek…)

Jakich przedmiotów nie lubisz?

-Głównie Polskiego i WF. Wiem , ze to dziwne , ale nie kręci mnie pocenie się w ciasnej sali w towarzystwie innych spoconych gości lub gostek (tak to się mówi?).

Ulubiony nauczyciel?

-Pani od Muzyki była kochana. W sumie to nie była taka do końca lekcja , raczej kółko, gdyż szkołą średnia nie oferuje takich luksusów jak muzyka , ale mam nadzieję , że się liczy :) 

Lubiłaś swoją klasę

-Zdecydowanie nie!

oh późno się zrobiło czas do szkoły…

Mikrofon, Muzyka, Dźwięk, Mic

Opublikowano Nowa szkołą, Ostatnie dni wolności ...Znaczy wakacji, Pierwsze dni w Kazimierzu | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Opowieść Alicji: Ostatni wieczór przed małpim gajem

Rozdział 23

Kiedyś mój dobry kolega powiedział , że szkoła jest jak małpi gaj . Jak możecie się domyślać , nie był zbyt lubiany… W sumie był odludkiem i tylko ja z nim rozmawiałam . Zawsze miał inne spostrzeżenia niż pozostali moi znajomi. Większość z was nazwała by go nerdem albo dziwakiem, ale dla mnie był wyjątkowy. Nazywał się Jurek i będzie jedną z niewielu osób za którymi będę tęsknić.

***

Byłam gotowa na to wyzwanie. Spojrzałam na zegarek. 21:40. Wiedziałam , że zaraz babcia zgasi światło , ale dziś postanowiłam odpuścić i iść wcześnie spać( mówiłam , że muszę chodzić spać o 22?). Moje galowe ubranie leżało na bujanym fotelu. Podeszłam do mojej walizki i wyjęłam z niej zdjęcie mojej rodziny. Usiadła na łóżku . Mimowolnie zaczęły mi lecieć łzy. Położyłam zdjęcie na nowym ubraniu, zmówiłam modlitwę,i poszłam spać . Pod moją poduszką znajdowało się takie samo zdjęcie(miałam jeszcze sporo odbitek)

Chciałam zasypiać z jakąś cząstką rodziny

Gdy byłam już na granicy świadomości poprosiłam tylko Boga o dobry dzień …Fotel, Antyczny Dąb, Obrót Jęczmienia

Opublikowano Ostatnie dni wolności ...Znaczy wakacji, Pierwsze dni w Kazimierzu | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Opowieść Alicji – Ostatnie chwile wakacji – Odwiedziny sąsiadki

Rozdział 22

W piątek postanowiła odwiedzić nas babcina sąsiadka. Była to kobieta mniej więcej w wieku babci, z pyzatą twarzą i przyjaznym uśmiechem, czyli całkowite przeciwieństwo babci . Z charakteru też  była inna. Była spokojna miła i poczuciem humoru. Babcia marzeń. Nie rozumienie jak ona i babcia mogły być najlepszymi przyjaciółkami . Całkowicie od siebie różne , a jednak rozumiały się jak siostry. Siostry… Szkoda , że ja już nigdy się tak nie nazwę. Już nie jestem siostrą.

***

Gdy sąsiadka (Pani Małgorzata) , czy też ciocia(jak kazała siebie nazywać) mnie zobaczyła serdecznie mnie uściskała ,następstwem tego była oczywiście wizja…

Widzę małą ciocię Małgorzatę , oraz moją babcie(nie wiem jak to jest , ale umiem odróżnić, kto jest kim , o ile znam osobiście tą osobę.). Nie były to jak widać dobre czasy ponieważ obie dziewczynki wyglądały nieciekawie , ale wyraźnie było widać , że mała Pani Małgosia ma się o wiele gorzej . Mniejsza wersja babci przytulała ją i gładziła po plecach szepcząc zapewne jakieś słowa otuchy…

Oh…Bez komentarza…

Pani, Kobieta, Kobiet, Starsza Pani

Opublikowano Ostatnie dni wolności ...Znaczy wakacji, Pierwsze dni w Kazimierzu | Otagowano , , , , , , | 1 komentarz