Opowieść Alicji : Babcia

Rozdział 16

Układanka staje się skomplikowana. Czemu tata nigdy nie odwiedzał Kazimierza? Dlaczego nigdy nie wspominał o czasach dzieciństwa ? I dlaczego w tamtym okresie popularne były wąsy?

***

No cóż uznałam , że odpowiedzią na moją zagadkę może być dotknięcie babci nasunie na tą dziwna historię …. no yyy dobra przyznaje nie jestem dobra z j.Polskiego. Wcale! Wracając do rzeczy , gdy dotknęłam moją babunię przeniosłam się do jej wspomnień . Tylko tym razem nie byłam obserwatorem . Byłam w myślach babci. Nie tylko widziałam to co ona kiedyś widziała , ale też słyszałam jej myśli. Może to widzenie opowiem mówiąc ”ja”

Wieczór, siedziałam sobie spokojnie na ławce ( chyba w parku , chociaż po licho tyle tam drzew ) . Nagle zobaczyłam zbliżającego się obcego mężczyznę . Poparzył na mnie smutnym wzrokiem i zapytał 

-Mogę się przysiąść?

Jasne , obcy facet w nocy . Zdrowy rozsądek mówi uciekaj ! Wołaj pomocy ! Won z tond! Mężczyzna patrzył na mnie z wyczekiwaniem . Mogłam odpowiedzieć tylko jedno:

-Oczywiście 

Czekaj czekaj czy ja naprawdę tak powiedziałam? 

***

Co to wszystko do diaska znaczy ?! Myślałam , że te widzenia będą mi ułatwiać życie , a one tylko przynoszą pytania bez odpowiedzi!

Bank, Ława, Drewniane Ławki, Stare Ławki

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pierwsze dni w Kazimierzu i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Opowieść Alicji : Babcia

  1. nisak0508 pisze:

    Hej, świetne opowiadanie. Przeczytałam wszystko od razu ! Bardzo podoba mi się Twój pomysł na historię i sposób pisania rozdziałów. Na pewno będę zaglądać tu częściej. :)
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>